"Czy to grypa może zniszczyć wszystko, bez możliwości odwrotu? "
KILKA TYGODNI PÓŹNIEJ
#Hana
Mój związek z Zayn'em trwał, było nam bardzo dobrze . Przyjaźń z Jennifer przestała być taka jak kiedyś. Rozmawiałyśmy,ale dochodziło między nami do sprzeczek z powodu Malika. Dziś do pracy zabrałam Harry'ego ,sprząta w kancelarii od jakiegoś czasu, mieszka niedaleko,więc go zabieram często. W końcu mam samochód, nie muszę już jeździć autobusami. Dziś czułam się wyjątkowo źle, kręciło mi się w głowie, za to miałam mega apetyt.
-Hej Harry -przywitałam się
-Hej -odpowiedział z uśmiechem .Źle wyglądasz ,dobrze się czujesz?
-Nie najlepiej, chyba bierze mnie grypa.
-Chyba tak. Po pracy kup sobie jakieś leki i wykuruj się pod kocem.
-Jest dziś zimno, dziękuję, że zgodziłaś się mnie zabrać.
-Nie ma o czym mówić, to dla mnie żaden problem. Miejsce w aucie jest więc. Cieszę się, że mogę pomóc.
Jadąc do pracy rozmawiałyśmy o wszystkim. Harry lubił opowiadać, zawsze nieźle się mogłam pośmiać. Lubiłam go.W pracy winda się zepsuła i musieliśmy iść na pieszo. Zajęło nam to trochę czasu, nie byliśmy przyzwyczajeni do takiej sytuacji.
-Kto projektował ten budynek i wymyślił, żeby kancelaria znajdowała się na 9 piętrze? To jest niewykonalne, żeby dojść schodami -oburzył się Harry
-Faktycznie mogłaby znajdować się niżej, ale jest plus. Poranny wysiłek dobrze nam zrobi.
-A później będę walił potem.
-Nie musimy się spieszyć - powiedziałam
-Ty zawsze na wszystko znajdziesz odpowiedź. Jak Zayn może z tobą wytrzymać? Ja załamał był się.
-Ha ha Zaśmiałam się .Daje sobie jakoś radę, przyzwyczajony jest. Brakuje mi go.
-Spokojnie, niedługo wróci, pojechał tylko na szkolenie. Jeszcze tylko 10 dni i znów będziecie razem.
Dotarliśmy na górę, Przy biurku sekretarki spotkałam Jennifer
-Cześć - przywitała się z nami.
-Hej -odezwał się Harry -Co tam?
-Jak zwykle te papiery. Chciałabym już dostać jakąś sprawę, którą mogłabym się zająć.
-Doczekasz się swojej kolejki. Musisz być cierpliwa.
-Mam nadzieję, że to niedługo nastąpi.-Co z Tobą ?-zwróciła się do mnie Jennifer- Nie wyglądasz za dobrze.
-Grypa mnie bierze, wezmę jakieś leki i będzie ok.
Naszą rozmowę przerwał Mecenas Owen
-Panie Styles,gdzie się pan podziewa! Zaraz mają przyjść ważni klienci, a konferencyjna nie gotowa.
-Dzień dobry, przepraszam ,ale winda się zepsuła. Już biorę się do pracy.Mecenas odszedł do swojego gabinetu.
-Przepraszam, ale obowiązki wzywają. Zobaczymy się potem -Harry powiedział do nas.
W pracy źle się czułam cały czas chodziłam do łazienki wymiotować,mocno bolał mnie brzuch. W czasie jednej z takich wycieczek do WC,zadzwonił Zayn.
-Cześć słońce. Jak tam?
-Nie najlepiej, bierze mnie grypa.
-Moje słonko. Chciałabym Ci jakoś pomóc, ale nie mogę, cholerne szkolenie.
-Nic się nie dzieje, poradzę sobie. Wiele razy chorowałam na grypę. Chociaż brakuje mi ciebie.
-Wracam za kilka dni. Musisz wytrzymać,bardzo za Tobą tęsknię.
-Ja też.
-Przepraszam, muszę kończyć, wołają mnie. Odezwę się wieczorem. Kocham Cię
-Pa
Wracając z łazienki spotkałam straszą panią, była to nasza klientka. Zakupy jej się rozsypały,postanowiłam pomóc
-Pomogę Pani.
-Dziękuję Ci,mało jest takich osób w twoim wieku -powiedziała kobieta.
-Nie ma za co,naprawdę.
-Może poczęstujesz się pączkiem, sama piekłam.
-Bardzo chętne, jeszcze dziś nie jadłam. Wzięłam jednego
-Bardzo smaczny, mogłabym jeszcze jednego
-Oczywiście, upiekłam ich dużo, Idę zanieść je wnukom.
#Jennifer
-Co tam zajadasz?-spytałam ,gdy Hana wróciła
-Jem pączka, jestem strasznie głodna .
-Muszę ci powiedzieć, że strasznie źle wyglądasz. Gorzej niż rano.
-To grypa,przejdzie mi.-oznajmiła
W tym czasie odwiedził nas Mecenas Owen
#Hana
-Mam dla ciebie zadanie Hana.
-Co mogę zrobić?-spytałam
-Zawieź te dokumenty do sądu, są bardzo ważne. Potrzebują ich tam.
-Oczywiście.
-I potem już tu nie wracaj, dam Ci wolne. Nie najlepiej z tobą, wydobrzej.
-Dziękuję,za wyrozumiałość. Przyda mi się . Coraz gorzej ze mną.Mecenas wyszedł
-Ty to masz szczęście, możesz już iść, a ja muszę tu siedzieć.-powiedziała Jennifer.
-Wolałabym być na twoim miejscu, niż tak się czuć jak się czuje.Zjadłam pączki.
-Mimo przeziębienia masz apetyt, ale jesteś blada jak ściana.
-To ja już się będę zbierać.
Wyszłam i udałam się w stronę schodów, gdyż winda jeszcze nie została naprawiona.Schodząc po schodach, zrobiło mi się słabo, poczułam się jeszcze gorzej,świat zaczął mi wirować,schody zaczęły się zlewać.Dotknęłam czoła -było rozpalone. Złapałam barierkę czułam,że tracę równowagę. Zrobiło mi się czarno przed oczami.Spadałam ze schodów.
~~~~~~~~~~~~
Napisałam kolejni rozdział. Musiałam pozmieniać moje plany, nie mogłam już dłużej czekać. Skręcało mnie,żeby napisać.Bardzo przeżywałam, jak to pisałam. Nie wiem czy dostrzegacie tu dramat,ale będzie się działo. Niall w kolejnym rozdziale będziesz praktycznie cały czas. Kolejny rozdział planuje w piątek 20.02.15. Także zostawiam was w napięciu.
KOMENTUJCIE PROSZĘ, MOŻECIE DAĆ PROPOZYCJE CO STANIE SIĘ Z HANĄ.
BUZIAKI @angelharry99
Super :)
OdpowiedzUsuńAkurat Zayn musiał wyjechać, a Hana się rozchorowała. To pewnie z tęsknoty
Nic dziwnego, że przyjaźń Hanny i Jennifer osłabła. I to wszystko przez Malika no
Bardzo polubiłam Harry'ego :)
Życzę weny
Buziaki :* @Mrs_Hazza94
Świetny rozdział :) mam przeczucie, że to Niall ją znajdzie na tych schodach szkoda, że relacje Jen i Hany się popsuły. życzę weny :))
OdpowiedzUsuń@katimilion
Dziękuję, dzięki temu mam motywacje :)
Usuńwspaniały rozdział i… romans z Zayn'em!
OdpowiedzUsuńawww
czekam na następny rozdział i zapraszam dosiebie: onedirectionismylifexx.blogspot.com
@luvmyzayne
Omg Hana jest w ciąży ? Ale skoro spadła że schodów może poronić :o mam nadzieję że Niall ją znajdzie :) czekam na next :) xx
OdpowiedzUsuń@mymadniall
Hana spadła ze schodów ! Dlaczego akurat Zayna nie ma.Co jej właściwie jest? Czekam na nexta. Dawaj go szybko. Tylko niech nie umiera, miałabyc z Niallem
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem Hana jest w ciąży (taka moja logikaXD) i Niall ją znajdzie na tych schodach :D Czekam na next @CienAshton xx
OdpowiedzUsuńmuszę przyznać, że mnie zainteresowałaś. piszesz bardzo ładnie, fajny pomysł, żałuje, że wcześniej nie wypatrzyłam twojego bloga, jest naprawdę dobry, życzę weny i czekam nn. x //@zenmy_malik
OdpowiedzUsuńmusiał wyjechać akurat teraz? kiedy ona bidulka się tak męczy? :(
OdpowiedzUsuń@pepcia_