"Urodzinowa niespodzianka "
+18
3 MIESIĄCE PÓŹNIEJ
#Niall
Zbliżają się urodziny mojej księżniczki. Z pomocą Harry'ego, Jennifer i Dorothy postanowiłem zrobić dla niej przyjęcie urodzinowe. Wszystko dokładnie zaplanowałem. Jennifer była odpowiedzialna za gości, w końcu to ona najdłużej znała Hanę. Ja natomiast razem ze Styles'em mieliśmy zająć się dekoracjami i jedzeniem.
***
#Jennifer
Wszystko układało się po naszej myśli. Od samego rana nasza paczka przygotowywała przyjęcie. Mieliśmy naprawdę dużo pracy, a trzeba było tak wszystko zorganizować żeby Han nie wróciła do domu przed czasem. Na szczęście przedpołudnie spędza u psychologa.
-Chłopaki poradzicie sobie beze mnie? Jadę po Han i zabieram ją w jedno miejsce.
-Damy sobie radę, zaraz Dorti wróci z prowiantem i pomoże nam w dekoracjach. Jedź już i nie rób kichy bo z niespodzianki będą nici gdy Brooks wróci.-powiedział Harry
-Wystarczy jak powiesimy balony w salonie i ogrodzie? -zapytał Niall
-Oj chłopcy... Mamy ich mnóstwo wieszajcie gdzie chcecie -powiedziałam wychodząc .
Pojechałam prosto do klinki, gdzie była Han. W między czasie wykonałam telefon, aby upewnić się czy wszystko gotowe zgodnie z planem. Miałam kilka obaw, zawsze coś mogłoby się zepsuć. Taka niespodzianka nie może się zmarnować, to będzie impreza z pompą.
-Hej - przywitałam zaskoczoną przyjaciółkę.
-Cześć. Byłyśmy umówione? Znów o czymś zapomniałam?
-Nie byłyśmy umówione, ale masz dziś urodziny i zabieram cię w jedno miejsce.
-Kolejna niespodzianka?
-Jedna z pierwszych dzisiejszego dnia, będzie ich naprawdę dużo -powiedziałam.
Pojechałam z przyjaciółką do mojego domu. W czasie drogi próbowała wyciągnąć ode mnie więcej informacji, oczywiście milczałam jak grób . Niespodzianki pozostają niespodziankami. Na miejscu kazałam przyjaciółce przebrać się w strój, który był odpowiedni na urodziny.
-Naprawdę musze się w to przebrać? -zapytała
-Tak
-Ubrania, które mam nie sobie nie są złe. Dobrze się w nich czuje.
-Nie marudz już tylko zmykaj do łazienki. Masz urodziny i musisz wyglądać pięknie, w końcu będziesz gwiazdą wieczoru.
Hana poszła do łazienki się przebrać. Spojrzałam na zegarek, mamy coraz mniej czasu. Napisałam sms'a do Nialla.
-"Wszystko idzie zgodnie z planem. Szykujemy się. Han jest trochę niezadowolona, że nie wie o co chodzi. "
#Hana
Założyłam sukienkę, którą dała mi Jennifer. Byłam zaskoczona pomysłem moich przyjaciół. Byli naprawdę niesamowici, po nich wszystkiego można się spodziewać. Po piętnastu minutach wyszłam gotowa z łazienki. Jennifer zrobiła mi jeszcze makijaż i ułożyła włosy. Pojechałyśmy za miasto, zaczęłam się trochę bać, ich niespodzianka była dość nietypowa. Przyjaciółka nie chciała mi nic powiedzieć. Wiozła mnie gdzieś, cholera wie gdzie. Nagle zatrzymaliśmy się na stacji paliw, wysiadłam i podażyłam za koleżanką w stronę czarnego bmw, przy masce stał jakiś facet. Przez słońce nie mogłam spostrzec jego sylwetki, nie miałam okularów przeciwsłonecznych. Zrobiło mi sięnaprawdę gorąco w środku. Powietrze było gorące, idealna pogoda jak na maj. Będąc już przy samochodzie w chłopaku rozpoznałam mojego brata.
-Jai!! Zaczęłam krzyczeć z radości, przy okazji mocno ściskając brata, prawie go dusząc.
-Cieszę cię ze cie widzę kochana siostro. Pozwól, że ja zabiorę cię w dalszą drogę.
-Jennifer i Jai mówicie o co chodzi?! Ja z wami nie wytrzymam -powiedziałam
-Spokojnie, pojedziesz ze mną w jedno miejsce, muszę ci coś pokazać i pod wieczór wrócimy -powiedział Jai.
-Miłej podróży, widzimy się za kilka godzin w domu Han -powiedziała Jennifer.
Pożegnaliśmy się z Jenny i udałyśmy się w drogę. Odetchęłam z ulgą, miałam przy sobie ukochanego brata, z nim czuje się bezpieczna. Podobnie jak z Niallem.
-Powiesz mi dokąd jedziemy? -zapytałam po jakimś czasie.
-Do Manchesteru, to pomysł rodziców.
-Co tym razem wymślili? To sprawka ojca?
-To ich wspólna decyzja, prezent urodzinowy. Na tą chwilę tylko tyle mogę powiedzieć. Nie złość się, uśmiechnij się -powiedział
-Powoli mam dość tych niespodzianek. Dla was to śmieszne, ale ja denerwuje się bo nie wiem czego mogę się spodziewać. Cieszę się, że przyjechałeś na moje urodziny. A co z Isabel i Nick'em?
-Przyjechali razem ze mną, są teraz w hotelu. Ślicznie wyglądasz w tej sukience siostro, gdybym nie był twoim bratem to..
-Jai nie wygłupiaj się, masz dzieczyne i syna. Zaczęłam się śmiać.
Po godzine Jai zaparkował samochód przed nowo wybudowanym osiedlem znajdującym się w spokojniej
dzielnicy. Do centrum nie było daleko, zaledwie kwadrans samochodem.
-Podoba ci się? -zapytał
-Jasne, że tak -powiedziałam
-To dobrze bo od dzisiaj będziesz tutaj mieszkać. Rodzice kupili ci tutaj mieszkanie.
-Że co?! Co powiedziałeś? Możesz powtórzyć?
-Rodzice kupili ci mieszkanie i od dzisiaj mieszkasz w Manchesterze. Oboje uznali,że już czas żebyś miała swoje cztery kąty. Poza tym będziesz mieć o wiele bliżej do pracy. Proszę to są klucze.
-Dziękuję, nie wiem co powiedzieć. Brak mi słów. Mogę obejrzeć mieszkanie?
-No pewnie chodź, jest przecież twoje. Ty tu rządzisz.
Brat pokazał mi klatkę. Mieszkanie mieściło się na parterze. Było dwupoziomowe. Ucieszyłam się z tego bardzo, bo zawsze marzyłam o dwupokojowym mieszkaniu. Dom zawierał aż 5 sypialni. Rozejrzałam się po mieszkaniu. Zaczęłam wszystko planować, co gdzie i jak. Z tyłu domu był niewielki ogròd.
Po pewnym czasie udałyśmy się do mojego "starego domu "
***
#Niall
Dochodziła już 19:00. Mojej ukochanej jeszcze nie było. Byłem nią spokojny, bo przebywała z bratem, z którym jest bardzo związana. Dzisiaj mam okazję wreszcie go poznać. Przybyli już pierwsi.
Byli obecni znajomi Han, których nie znałem. Oprócz tego Jennifer, Harry, Dorti , Louis no i ja. Rodzine reprezentować będą Jai z Isabel i dzieckiem. Wszyscy czekaliśmy na jubilatke, niektórzy wypatrywali ją z okna, ogrodu. Zaczęły się już pierwsze toasty. W pewnej chwili rozległ się dzwonek.
-Już są, Harry zawołaj wszystkich! -rozkazałem. Gdy wszyscy się zgromadzili otworzyłem drzwi.
-Witaj kochanie na własnej imprezie -powiedziałem
-Trzy...dwa...jeden -odliczał Harry
- Sto lat , sto lat niech żyje żyje nam .! Sto lat , sto lat niech żyje żyje nam a kto Hana!!!-wszyscy zaczęli śpiewać
#Hana
-Kochani dziękuję, jesteście wspaniali. To najpiękniejsza niespodzianka jaką mogłam sobie wymarzyć.-powiedziałam
Potem dostałam mnóstwo prezentów. Zabawa zaczęła się rozkręcać na dobre. To będzie niezapomniana impreza. Mój dotychczasowy dom wypełniony był mnóstwem balonów i serpentynami. W ogrodzie wisiał duży transarent "Happy Birthday Hana". Wszyscy bawili się w ogrodzie a cześć osob tańczyła na parkiecie w salonie. Było mnóstwo alkoholu, ja postanowiłam z nim nie przesadzać. Dostałam drinka od blondyna.
-Jestem Louis, Niall mnie zaprosił -powiedział podając mi napój.
-Miło cię poznać.
-Wszystkiego najlepszego, niech spełnią się twoje marzenia -powiedział
-Dzięki
-Jak Niall cię wyrwał? Takie bòstwo z ciebie. Jest zakochany po uszy. Zawròciłaś mu w głowie wiesz?
-Nie wiem gdzie on cię pozbał ale jesteś śmieszny
Wyszłam do ogrodu, w domu panował zaduch. Słońce zaczęło powoli zachodzić, powietrze było rześkie. Podeszłam do Isabel, która zajmowała się dzieckiem.
-Tak się cieszę, że przyjechaliście.-powiedziałam
-Była okazja żeby się spotkać, Jai nie mogł odmówić. Odliczał dni do przyjazdu. -powiedziała
-Mogę wziąść go na ręce?
-Pewnie. Zajmiesz się nim przez chwilę? Poszłabym po coś do picia
-Zostanę z nim
Isabel poszła do domu a ja zostałam z Nick'iem. Uśmiechał się i machał rączkami. Był taki malutki i słodki. Po chwili zaczął płakać. Wzięłam go na ręce, bo bujanie w wózku nie dało rezultatu. Tuliłam go do siebie.
-Do twarzy ci z nim. -powiedział Niall.
-Świetnie to wszystko zorganizowałeś. Dziękuję.
Dołączył do nas mój brat. Przejął małego.
-Nie miałam okazji przedstawić ci mojego brata. To jest Jai.
-Jai to ty? Pamiętasz mnie? -powiedział Niall
-Niall Horan, buntownik. Witaj nie przepuszczałemm że spotkamy się w takich okolicznościach!- powiedział Jai
-Stary 100 lat cię nie widziałem! Nigdy nie sądziłem, że Hana to twoja siostra!
-Bo nigdy jej nie widziałem. Teraz jest moja.
-Zaraz to wy się znacie? -przerwałam
-Tak kolegowaliśmy się, graliśmy kiedyś w jednej drużynie. A potem Niall wyjechał.
-Musimy się kiedyś spotkać. -powiedział
-Okey, zostaje tu na kilka dni.
***
#Niall
Przyjęcie urodzinowe trwało, każdy doskonale się bawił. O 20:00 przyszedł czas na tort. Ponownie zabrzmiało słynne "Sto lat". Hana zdmuchnęła wszystkie świeczki za jednym zamachem. Wybuchły też petardy. Humor ukochanej był nie do opisania, jeszcze nigdy nie była tak szczęśliwa. Uśmiech nie schodził z jej twarzy nawet na chwilę. Po tym jak każdy zjadł po kawałku tortu i trochę się zabawił nadeszła pora na moją niespodziankę dla Han. Miałem tremę, Harry i Louis wierzyli we mnie. To będzie moje pierwsze wystąpienie tego typu.
-Moi drodzy proszę o chwilę uwagi, a zwłaszcza naszą solenizantkę. Ten uroczy blondyn ma niezwykły prezent dla Hany. Chłopak bardzo się stresuje, dodajmy mu odwagi oklaskami! -powiedział Harry
Hana pojawiła się przede mną, uśmiechała się. Ja usiadłem naprzeciw niej. Powiewał wiatr, byliśmy wszyscy w ogrodzie.
-To dla ciebie skarbie, moja własna kompozycja. Kocham Cię.
Zacząłem grać pierwsze dźwięki
-Gdy widzę Cię, każdego dnia
To serce moje całe drga
I wtedy wiem, napewno, że
Hana, ja kocham tylko Cię
I uwierz mi, że nikt nie rozdzieli nas
Będziemy razem i nic nie zrobi czas.
Ref:Kocham Cię aż tak
Że cały inny świat
Nie liczy się
Ja mam Ciebie, Ty masz mnie
O tak, podaj mi swą dłoń
I już nie bój się
Ja jestem przy Tobie
Księżniczko ma, dziś jest Twój dzień
I nikt go nie zepsuje nie
Gdy patrzę w piękne oczy Twe
To powiem już, Hana kocham Cię
Gdy patrzę w piękne oczy Twe
To powiem już, Hana kocham Cię
Ref:Kocham Cię aż tak
Że cały inny świat
Nie liczy się
Ja mam Ciebie, Ty masz mnie
O tak, podaj mi swą dłoń
I już nie bój się
Ja jestem przy Tobie
I uwierz mi, że nikt nie rozdzieli nas
#Hana
Słuchając piosenki napisanej specjalnie dla mnie, z moich oczu leciały łzy wzruszenia. To było takie piękne, każdy dźwięk. Gdy Niall skończył grać zaczęły się krzyki, pogwizdania, jednak po chwili wszystko ucichło, każdy czekał tylko na to co powiem. Dobrze ze obok stała Dorothy, dodała mi odwagi.
-Niall...to było...to najwspanialszy prezent jaki mogłam sobie wymarzyć -wydusiłam to z siebie a następnie rzuciłam się na chłopaka i dałam mu namiętnego całusa w usta. Tak staliśmy przez jakiś czas, całując się. W tle tylko słuchać było oklaski.
Zabawa trwała w najlepsze. Brat z "rodziną" już poszli i paru innych znajomych. Była już 22:24. Tańczyłam właśnie z Niallem w ogrodzie. Gdy piosenka dobiegła końca zdecydowałam się na pewien krok.
-Niall zrobisz coś dla mnie?-powiedziałam
-Dla ciebie zrobię wszystko skarbie, skocze nawet w ogień.
-Tylko mnie kochaj - wyszeptałam kochanemu do ucha,składając pocałunek.
Chwyciłam chłopaka i prowadziłam w kierunku salonu, potem schodów,aż wylądowaliśmy w mojej sypialni, zamknąłam drzwi naklucz żeby nikt nam nie przeszkadzał.
Chwyciłam chłopaka za koszulę, całując go namiętnie w usta, odwzajemnił mój pocałunek pozwalając mi wsunąć język bardziej. Po chwili blondyn wyrwał się, odsuwając się.
-Naprawdę tego chcesz? Jesteś na to gotowa ?
-Tak, jestem o tym przekonana, chcę tego, bo cię kocham, ufam ci i jestem przy tobie bezpieczna. Ochotę mam na psotę więc...
Nie zdążyłam dokończyć, bo Niall zaczął mnie całować. Poczułam, że robi mi się gorąco, motyle w brzuchu wariowały, jego zapach mnie podniecał. Dotarliśmy do łóżka. Chłopak odchylił rękawek mojej sukienki, delikatnie masował moje gołe ramię, czułam, że odpływam. Było mi tak przyjemnie. Przyszedł czas na mój krok, zdjęłam z chłopaka koszule odrzucając ją. Przejechałam dłonią po jego klatce, całując go jednoczenie w szyję. Sprawiało mu to przyjemność, więc zaczęłam drapać go paznokciami z odrobinę większą siłą. Chłopak nie pozostał mi dłużny i po chwili rozpiął zamek mojej sukienki, wydostałam się z niej bardzo szybko. Poczułam chłód na moim ciele, zostałam w samej bieliźnie, Niall zauważył moje drgawki i objął mnie mocniej, masując mi plecy, odchyliłam szyję do tyłu, pozwalając mu na zrobienie mi malinki. Jeszcze nigdy nie czułam się tak bardzo szczęśliwa, objęcia mojego chłopaka były tak delikatne a zarazem tak czułe, że nie mogłam się opanować rozkoszy. Opanowałam się i rozpięłam rozporek jego spodni, został w samych bokserkach razem ze swoim "kolegą ". Opadliśmy na łóżko. Niall krążył palcami wokół moich piersi. Następnie przesunął palcem w stronę dołu, zaczął bawić się moją kokardką od majtek. Zrobiłam kwaśną minę, zauważył to.
-Nie bój się niczego, będę delikatny -powiedział swoim seksownym głosem na którego dźwięk odbierało mi wszystkie zmysły.
-Kocham cię -powiedziałam
Niall wrócił do moich piersi, które były jeszcze schowane w moim biustonoszu. Rozpiął mi stanik i wyrzucił go gdzieś daleko za łóżko. Czerwieniłam się, bo nie dość, że byłam w tej gorszej pozycji to na dodatek zostałam już praktycznie bez niczego. Nie miało to dla mnie większego znaczenia, bo wiedziałam,że Horan nie zrobi mi krzywdy i mogę pozwolić sobie przy nim na wszystko. Nie mam przed nim tajemnic. Chłopak mnie pięścił, byłam w niebie, wydawałam z siebie pojękiwania, które były silniejsze gdy robił to ostrzej. Przez chwilę przeszła mi myśl, że ktoś może nas usłyszeć, ale nie ważne. Mam przy sobie ukochanego i dobrze mi z tym. W końcu pozbył się moich majtek. Teraz to już całkiem należę do niego, w końcu jestem jego i może robić ze mną to co chce. Równie szybko pozbył się swoich bokserek. Sięgnął po zabezpieczanie.
-Nikt nie był ciebie tak blisko jak ja -wyszeptał
Dość! Teraz ja pokaże na co mnie stać, przewróciłam chłopaka. Jak szaleć to szaleć. Teraz to ja byłam na górze. Usiadłam na niego okrakiem dotykając jego krocza, Niall drgnął. Moja pozycja nie trwała długo, bo zaraz on był nade mną.
-Mogę? -zapytał
Kiwnęłam tylko głową. Chłopak włożył we mnie dwa palce. Pisnęłam.To było...przyjemne. Wszystko co robił dawało mi szczęście. Wybuchła między nami prawdziwa namiętność, daliśmy ponieść sie chwili,Po jakimś czasie skończyliśmy swoje igraszki. Horan przykrył nas kołdrą .
-Byłaś naprawdę dzielna, dziękuję -powiedział
-A ty taki delikatny -odrzekłam.
-Kocham cię -Niall pocałował mnie w czoło.
Przytuliłam się niego, wreszcie czułam się naprawdę bezpiecznie. Moje serce nadal waliło jak oszalałe. Uświadomiłam sobie jedno. Kocham Nialla tak mocno,że chciałabym być z nim na zawsze. Nic nas nie może rozdzielić. Zasnęłam w jego objęciach. Zabawa na dole jeszcze trwała.
~~~~~~~~~~
Witajcie po tej krótkiej przerwie, stęskniłam się za Wami :) Przepraszam za błędy.
No i stało się :) Spodziewaliście się tego? Nie ma żadnej rewelacji, ale jak na pierwszy raz może być. W życiu Han i Nialla szykują się duże zmiany. Mam nadzieję, że was nie zawiodłam i będziecie zadowolone. Powoli zbliżamy się do końca tej części.
Komentujcie tu albo na tt :) To niesamowicie motywuje
Buziaki :)@angelharry99
#PrzyjaźńorMiłośćNiallff



Rozdział prześwietny! w końcu się doczekałam, a ta piosenka taka aww <3 bałam się, że Hanie coś się stanie i nie dojedzie na te urodziny.. ah ta niepewność Niall musi ją poprosić o rękę, już wyobrażam sobie ich ślub! Nie mogę się doczekać next, mnóstwo, mnóstwo i jeszcze więcej weny :**7
OdpowiedzUsuń@katimilion
A mi nikt nie zrobił takich urodzin ;(
OdpowiedzUsuńPiosenka Niall'a dla Hany >>>>>
Gdzie produkują takich facetów jak Ni? Bo chętnie kupię jednego
Jeszcze Jai <33 Och i ach
Scenka wyszła Ci całkiem nieźle. Ogólnie rozdział super
@Mrs_Hazza94 :*
Jakie urocze i idealnie zaplanowane urodziny! Te wszystkie niespodzianki, zazdroszczę!
OdpowiedzUsuńNo a pierwszy raz Han i Niall'a… tak delikatnie i w ogóle… tylko nie rozumiem jednej sprawy, dlaczego Hana była wystraszona i zniesmaczona skoro spała już z Zayn'em? Może obawiała się, że znowu zajdzie w ciąże? Nie wiem.
A pro po ciąży nic nie wspomniałaś o zabezpieczeniach…
Świetny rozdział, z niecierpliwością czekam na następny, @luvmyzayne
Ups, mój błąd. Jednak wspomniałaś o zabezpieczeniu, ha
UsuńWow wow wow
OdpowiedzUsuńNajlepsze urodziny EVER!
Też takie chcę!
Niall taki kochany <3
Życzę Ci weny słoneczko :)
ily <3 <3 <3
to ff na długo pozostanie w mojej pamięci
Jaaaa, ta piosenka *.* JA TEŻ CHCĘ TAKI PREZENT! Tym bardziej od niego!
OdpowiedzUsuńrozdział świetny *.*
do następnego, powodzenia x
Niech mi zaśpiewaa :** Jak go go kochaaaam <3 Nie spodziewałam się niczego co było w rozdziale hahha :) Świetny rozdział, do następnych :)
OdpowiedzUsuńI mam pytanko :) piałaś że zbliża się koniec tej części, będzie druga? i ile rozdziałów pierwszej części będzie? :) / @Aniolek_Saszana
Myślę ze ok 20 rozdziałow a czy powstanie kolejna to od was zależy
UsuńWow!Szkoda że moi przyjaciele nie zrobią mi takich urodzin...Świetny rozdział :* Czekam na next'a :)
OdpowiedzUsuń